niedziela, 12 października 2014

Jestem juz tydzień...

Generalnie to nie jest źle. Problemy z językiem? Coraz mniejsze. Problemy z jazdą po lewej stronie jezdni? Też już chyba nie. Najwięcej zachodu trwały formalności. Ubezpieczenie społeczne, konto w banku, urząd skarbowy, ubezpieczenie samochodu (a właściwie kierowcy samochodu)... reszta jest podobna. Jedzenie smakuje a widoki zwłaszcza morza zapierają dech w piersiach...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz